Dawne „rynkowe podejście” sugerowało, że na „miłosnym rynku” mamy dwa rodzaje graczy – sprzedawców, czyli kobiety, oraz kupców, czyli mężczyzn. W tym ujęciu kobiety sprzedają seks i wyłączność na siebie w zamian za zasoby, które ma zapewnić mężczyzna.
Wśród ludzi matriarchat należy do rzadkości, ale wśród zwierząt nie brak przykładów dobrze zorganizowanych, pokojowych społeczności, w których to samice grają pierwsze skrzypce.
Gęsty las deszczowy Wamba w Kongu. Grupa szympansów bonobo szykuje się do popołudniowej drzemki na gałęziach drzew. Jedna z młodych samic jest jednak w rui, przez co czterech samców nie może zasnąć. Podekscytowane przysuwają się do niej, pokrzykując i trzęsąc gałęziami. Nagle z drugiej strony do samicy zbliżają się trzy jej starsze koleżanki – w tym przewodniczka stada. Odganiają napalonych młodzieńców, a najbardziej agresywnego strącają z gałęzi i spuszczają mu prawdziwe manto, choć jest młody, muskularny i dobre 6 kilogramów cięższy od każdej z nich. – Młody samiec uciekł po tym jak niepyszny i nie pokazywał się w stadzie aż przez trzy tygodnie!
W tej znanej z pokojowego współistnienia społeczności tylko wyjątkowo zdarzają się akty agresji. Zdaniem uczonych to dlatego, że stada bonobo są matriarchalne, rządzi w nich samica, a wszystkie samce muszą się jej podporządkować.
Jednak młode bonobo w matriarchalnym stadzie szybko uczą się empatii i tego, że konflikty rozwiązuje się nie przez bójki, ale przez szukanie porozumienia. A do tego bardzo przydaje się seks.
Bonobo kochają się w najróżniejszych pozycjach i konfiguracjach, również homoseksualnych. Nie dlatego (a przynajmniej nie tylko dlatego), że mają taki wybujały popęd płciowy. Seks przede wszystkim służy do rozładowania napięcia w grupie. I nie jest to seks ograniczający się do „szybkich numerków”. To raczej seks w wydaniu kobiecym – pełen czułości: przytulania się, całowania i głaskania.
Zoolodzy obserwowali, że dzieci dominującej samicy pozwalają sobie na bardzo wiele. Na przykład potrafią zmusić niżej postawioną w hierarchii dorosłą małpę, aby oddała im jedzenie, które ta miała już w ustach.
Faktem jest, że społeczności, w których prym wiodły kobiety, pojawiały się w ludzkiej historii raczej rzadko, a dziś są jeszcze rzadsze. Najbardziej znane plemię matriarchalne to Mosuo, żyjący na pograniczu Tybetu i Syczuanu w Chinach. Rola mężczyzny praktycznie ogranicza się do prokreacji; ale to kobieta wybiera sobie partnera. Wprowadza się do niego, a gdy rodzi się dziecko, wraca do swojej rodziny – matki, ciotek i sióstr. Panie wspólnie wychowują dzieci, a władzę w rozbudowanej rodzinie zawsze sprawuje starsza kobieta.
Naukowcy od dawna próbują zrozumieć fenomen bonobo, wyjątkowego gatunku naczelnych – pozbawionego agresji, spędzającego czas na zabawie, przytulaniu się i seksie. Bonobo zachowują się zupełnie inaczej niż szympansy, ich najbliżsi krewni, które są niezwykle agresywne i wojownicze.
Zdaniem naukowców te różnice są spowodowane inną organizacją społeczną u obu gatunków. U szympansów prym w stadzie wiedzie najsilniejszy samiec, który trzyma władzę twardą ręką, nieustannie wdając się w bójki i awantury.
Dla specjalistów w zakresie zachowań zwierząt jasne jest, że podobne procesy patriachalne istniały na długo przed pojawieniem się Homo sapiens.
Dla zwierząt społecznych trzymanie się razem jest kwestią przetrwania. Zwiększa bowiem prawdopodobieństwo znalezienia pożywienia oraz zmniejsza ryzyko, że któryś z członków stada padnie ofiarą drapieżników. Oczywiście życie w grupie ma również pewne wady, takie jak łatwiejsze przenoszenie chorób lub rywalizacja o zasoby… Dlatego sztuka przetrwania w stadzie polega na tym, by odnieść sukces w zaspokajaniu własnych potrzeb, korzystając z zalet oferowanych przez strukturę grupy i respektując jednocześnie opinię innych jej członków. Potrzeby i motywacje różnią się w obrębie stada: pewni jego członkowie będą chcieli zapolować, inni udać się w pobliże wodopoju lub miejsca sprzyjającego odpoczynkowi. U niektórych gatunków (szpaki, gnu) może z tego powodu dojść do tymczasowego podziału grupy, aby rozwiązać konflikt i uniknąć nieodwracalnego rozstania. Ogólnie jednak zwierzęta społeczne starają się pozostać razem. Najlepszym sposobem na osiągnięcie tego jest zadowolenie większości osobników. Jak wiemy, to podstawowa zasada systemu demokratycznego... A jeśli demokracja, to powszechne głosowanie.
Zwierzęta jednak nie chodzą do urn, by wybrać swego lidera, i nie podnoszą łapek, by wyrazić chęć przechadzki nad strumień. Jak zatem głosują? O ile w przypadku wysoko rozwiniętych gatunków proces ten łatwo dostrzec, o tyle o wiele trudniej zauważyć go wśród zwierząt o mniejszych zdolnościach poznawczych. I tak np. u ryb spójność grupy zdaje się wynikać z samoorganizującego się mechanizmu, w którym jednostki kierują się w najbardziej popularnym kierunku poprzez naśladowanie. Ale w przypadku wielu innych gatunków (likaony, goryle, słonie, jelenie, bizony…) etologowie zaobserwowali określone protokoły wyrażania opinii, które mają na celu podjęcie konsensusu i jasno wskazują na to, że zwierzęta te rozwinęły mniej lub bardziej zaawansowane systemy demokratyczne.
Kto za, niech wstanie
U wielu zwierząt społecznych istnieje prosta zasada zbiorowego podejmowania decyzji: pojawienie się odpowiedniej liczby osobników pragnących podjąć jakąś aktywność powoduje automatycznie, że reszta podąża za ogółem. Próg ten zależy od wielkości grupy i liczby możliwości. Jelenie szlachetne żyjące w stadach spędzają większość czasu na wypasie lub błogim wylegiwaniu się na leśnych polanach. Często zdarza się, że niektóre osobniki są gotowe, aby ruszyć na poszukiwanie nowego legowiska wcześniej niż inne. Manifestują to, wstając. Naukowcy zauważyli, że stado rusza tylko wtedy, gdy 60% dorosłych stoi. Nawet jeśli jednostka dominująca jest bardziej doświadczona i popełnia mniej błędów niż jej podwładni, stado zazwyczaj preferuje decyzje demokratyczne niż autokratyczne. W swojej pracy sprzed dwóch dekad Larrisa Conradt i Timothy Roper z University of Sussex wyjaśniają, że dzięki temu zwierzęta zdają się podejmować mniej impulsywne i, co za tym idzie, mniej ryzykowne decyzje.
Podobnie wygląda głosowanie wśród żubrów. Gdy przychodzi czas na zmianę miejsca żerowania, wysoko postawione w grupie osobniki podnoszą się i powoli zaczynają przemieszczać się w różne strony. Stopniowo ustawiają się za nimi członkowie stada. Po jakimś czasie zwierzęta tworzą sznury przemieszczające się losowo. Osobniki tworzące najdłuższy decydują o kierunku marszu całego stada. Jednostki wędrujące w przeciwną stronę po prostu zawracają i bez sprzeciwu ruszają za ogółem. Takie zachowania nie powinny nas dziwić. Często bowiem rezygnujemy z jakiejś aktywności, ponieważ większość grupy zadecydowała, że chce w tym czasie robić coś innego.
U goryli górskich panuje z kolei patriarchat, a szefem grupy jest samiec o srebrzystym grzbiecie. Nie oznacza to, że nie bierze on pod uwagę opinii swoich samic. Kiedy te czują, że nadszedł czas na poszukiwanie jedzenia, zaczynają warczeć. Gdy hałas wydawany przez samice osiągnie odpowiedni poziom, samiec podnosi się z siedziska, dając tym samym sygnał do marszu. Zachowanie naczelnych tłumaczy Cédric Sueur z Université de Strasbourg. Naukowiec uważa, że despotyczny system, w którym lider byłby jedynym osobnikiem decydującym o losach stada, nie sprawdziłby się na dłuższą metę.
Zwierzęcy influencerzy
Czasem jednak na wynik głosowania wpływa więcej parametrów niż tylko liczba oddanych głosów. Naukowcy zauważają, że „kampanie polityczne” są bardziej skomplikowane w grupach, których jednostki są związane pokrewieństwem, współpracują ze sobą albo występują tam osobniki dominujące. Podobnie jak wśród ludzi opinia niektórych osobników będzie miała po prostu większą wagę podczas debat niż innych. Ci zwierzęcy influencerzy wpływają na pozostałe jednostki ze względu na swój wiek, swoją płeć lub właśnie rangę (jak w przypadku bizonów i likaonów).
Kobieta ma służyć mężczyźnie
Biskup Konstantynopola, św. Jan Chryzostom (ur. Ok. 350, zm. 407), w swoim dziele „O kapłaństwie" wyraził troskę o kapłanów narażonych na pokuszenie oraz o same kusicielki, które z natury są predestynowane do grzechu. Według jego nauki kobieta jest istotą ułomną, niegodną pełnienia funkcji kapłańskich, a także potencjalnym zagrożeniem dla mężczyzn żyjących w czystości. Ich rolą, według tego Ojca Kościoła, miało być przede wszystkim macierzyństwo, ponieważ „cała płeć żeńska jest słaba i lekkomyślna. Uświęcona zostaje jedynie poprzez macierzyństwo".".
W podobnym tonie wypowiadał się św. Augustyn z Hippony (ur. 354 zm. 430), jeden z najwybitniejszych myślicieli chrześcijańskich, który wywarł fundamentalny wpływ na europejską filozofię. Stwierdził: „Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie".".
Patriarchat – co to jest? Definicja pojęcia
Obecnie patriarchat definiuje się jako system społeczny, w którym w relacjach rodzinnych i społecznych dominującą rolę odgrywa mężczyzna, zwłaszcza ojciec.
Patriarchat to pierwotny, hierarchiczny ustrój każdej wspólnoty ludzkiej, znany człowiekowi od zarania dziejów. W patriarchacie władza oraz dziedziczenie należą wyłącznie do mężczyzn, co często prowadzi do przedmiotowego traktowania kobiet, które są sprowadzane do roli służącej.
Patriarchat to także niezależny ośrodek, stanowiący administracyjną jednostkę kościelną zarządzaną przez patriarchę.
Jak mówi Biblia: „Jak Kościół podlega Chrystusowi, tak i żony mężom swoim we wszystkim” (Ef 5,24).” Ef 5,24.
Uczy ona, że mężowie mają rzeczywistą władzę nad swoimi żonami, tak jak Chrystus jest Panem Kościoła.
Patriarchat to także niezależny ośrodek, stanowiący administracyjną jednostkę kościelną zarządzaną przez patriarchę.
Co to może oznaczać w kontekście naszej wspólnoty, mocno opartej na patriarchacie i naukach Kościoła dotyczących seksu? Nowego
podziału: lokalny patriarchat, czyli lokalny system
społeczny kościoła, patriarcha, rada starszych wspólnoty, mężczyżni, kobiety zajmujące dolne szczeble hierarchii.
Posłuszeństwo wobec Boga nie zawsze jest przyjemne – może być upokarzające. Kobiety, oddając się mężczyznom, oddają się patriarchowi, oddają się zasadom wspólnoty, przede wszystkim Bogu.
Wspólnota, czyli zakon, zgromadzenie żeńskie. Wspólnota, czyli zakon lub zgromadzenie żeńskie, nie jest zamkniętym klasztorem, lecz otwartą organizacją, nastawioną na szeroką działalność. Z czasem może skupiać większość kobiet, umożliwiając im realizację swojego powołania. Kobiety podporządkowane nie sprzeciwiają się, ponieważ uważają, że byłoby to niegrzeczne.
W zakonie każda czynność powinna być wykonywana w całkowitym posłuszeństwie, jako wyraz daru złożonego z siebie Bogu i Kościołowi, co realizuje się m.in. poprzez życie według ustanowionych zasad wspólnoty.
Jak wygląda seks w najbardziej religijnym miejscu na świecie?
Ghana nie jest jedynym miejscem na świecie, w którym dominuje patriarchat, dlatego tamtejsze kobiety dbają głównie o swój wygląd, i to, aby były dobrze odbierane przez mężczyzn, a nie ich dobre samopoczucie.
Dziewczęta poszukujące partnera obwiązują swoją talię koralikami, co ma świadczyć o ich gotowości do małżeństwa. Przedtem otrzymują liczne porady od starszych pokoleń na temat tego, jak prawidłowo zadowolić męża. Ich rola jako żony sprowadza się do gotowania, zajmowania się domem i dziećmi oraz spełniania wszystkich zachcianek męża.
Zwyczaje seksualne w tej części świata diametralnie różnią się od naszych standardów. Powszechną praktyką jest, że żonaty mężczyzna umawia się z innymi kobietami, jednocześnie wymagając od swojej żony pełnej wierności. Kobieta ma być zawsze dostępna dla swojego męża i gotowa na współżycie, nawet gdy nie ma na to ochoty. Kiedy żona próbuje odmówić, na przykład z powodu bólu głowy, oskarża się ją o niewierność. Jednak nie wszyscy mężczyźni zdradzają swoje żony. Niemniej jednak nie wszyscy mężczyźni zdradzają swoje żony – nie z powodów etycznych, lecz finansowych. Biedniejsi mężczyźni nie mogą sobie pozwolić na utrzymanie większej liczby kobiet.
Jak do zdrad odnosi się religia?
Reakcja Kościoła na zdradę również ujawnia podwójne standardy. Jeśli kobieta dopuści się zdrady, duchowni będą dążyć do rozwodu, natomiast w przypadku mężczyzny wystarczy, że przeprosi i odpokutuje. Ghanki są świadome, że rozstanie z mężem z powodu zdrady niewiele zmieni, ponieważ kolejny mąż prawdopodobnie będzie zachowywał się w podobny sposób. Choć seks pozamałżeński nie jest religijnie akceptowany, kobiety przymykają oko na informacje o innych kobietach w życiu swojego męża.
Przyjemność mężczyzny przede wszystkim
Tamtejsze kobiety dbają głównie o swój wygląd oraz o to, aby być dobrze postrzegane przez mężczyzn, a nie o swoje własne samopoczucie. Powszechnym zjawiskiem jest stosowanie przez młode dziewczęta żelu zwężającego pochwę, który ma na celu lepsze zadowolenie partnera. Takie zachowanie wskazuje na całkowite wyparcie własnych potrzeb i skupienie się wyłącznie na partnerze, co nie sprzyja szczęśliwym związkom.



















































Komentarze
Prześlij komentarz